Tagged: sklepy z zdrową żywnością

Jesteś tym co jesz, czyli podstawy po raz kolejny

Ostatnio zauważyłam, że przy mówieniu o zdrowym jedzeniu zapomina się o zdaniu „jesteś tym co jesz”. Zapominalstwo prowadzi do tego, że niestety, ale zaczynamy jeść byle co i byle jak, czasem wystarczy, że sprzedawca naklei napis „BIO” lub „EKOLOGICZNE”,a my dostajemy szału.

green-422995_1280

Niestety problemów jest więcej z zdrową żywnością. Podam prosty przykład. Wczoraj na targu babuleńka chciała mi sprzedać czosnek, czosnek, który wielkością przypominał dorodne jabłko…

Ja: Skąd Pani go ma?

Pani: Z ogródka

Ja: Na pewno?

Pani: Tak!

I oczywiście nie był z ogródka bo w koszyczku obok leżały te prawdziwe z jej ogródka. Małe, zdrowe i ekologiczne główki czosnku. Dlaczego chciała sprzedać mi chiński czosnek z promocji z hipermarketu? Tego nie wiem, ale dowodzi to słusznej prawdy, że ufać nie wolno nikomu.

Dodatkowo sklepowe półki pełne są podobnych intryg na, które nikt nie zwraca uwagi. Przykładowo ekologiczny serek z konserwantem czy polewanie jabłek, żeby się błyszczały specjalnym woskiem. 

Największy wróg… mięso

Niestety największy problem to jednak mięsa wszelkiego rodzaju, głównie te pakowane, a pakowane są niestety… prawie wszystkie. Dodaje się do nich niesamowite ilości konserwantów, sztucznych barwników i innych „ulepszaczy”, które mają za zadanie pozwolić zarobić producentowi więcej.

Dodatkowo należy pamiętać, że wszelkie ekologicznie wyglądające etykietki nie mają z ekologią nic wspólnego. Nie dajmy zwieść się brązowo-zielonym opakowaniom i znaczkom „pseudo-ekologicznych” produktów. Coś takiego po prostu nie istnieje.

Tyle ode mnie!

 

Więcej

Co nowego w sklepach? Czyli przegląd ekologicznych produktów cz. 1

W związku z tym, że zdrowa żywność jest coraz bardziej trendy w sklepach rośnie dostępność ekologicznych produktów. Postanowiłam więc, że co jakiś czas będę wam przedstawiała moi drodzy najciekawsze z nich.

pineapple-73765_640

Dzisiaj przedstawiam więc Babkę Jajowatą, Stewię i suszone jagody, które są prawdziwą bombą witaminową.

Babka Jajowata

Nie jest to gotowy produkt. Babkę jajowatą przygotowuje w wodzie (lub soku) i wypijamy, dodatkowo popijając ją jeszcze szklanką wody. Warto o tym pamiętać, inaczej jej działanie nie będzie prawidłowe. Pozwolę sobie zaznaczyć, że podczas jej stosowania po prostu należy więcej pić.

Pomaga ona zwiększyć perystaltykę jelit. Dzięki niej łatwiej będzie nam pójść do łazienki. Produkt taki składa się w 100% z łuski babki jajowatej.

Suszone Figi

Co to jest Figa mówić nie muszę. Warto zaznaczyć, że jest to dobre źródło witaminy B6, fosforu, magnezu, żelaza i błonnika. Zazwyczaj suszone figi stosują osoby mające problemy z zaparciami, posiadające zbyt wysoki cukier lub leczące się na nadciśnienie tętnicze.

Figi takie nadają się również do przyrządzenia kompotu.

Stevia (słodzik)

Ja mam do Stevi dość mieszane uczucia. Tak właściwie jest to w 100% naturalny słodzik, który poleca się jako zamiennik da cukru i fruktozy (oraz oczywiście sztucznych słodzików). Moim zdaniem należy być zdecydowanie sceptycznym wobec Stevi, mimo wszystko uważam, że lepiej nie słodzić lub po prostu zastosować zwykły cukier, ale mogę się mylić.

Suszone Jagody Goji

Od razu napiszę, że są to podobno najzdrowsze owoce na świecie, dodatkowo posiadają ogromną zawartość witaminy C, około 250 mg w 10 gramach. Prócz tego zawiera polisacharydy, błonnik, aminokwasy, witaminę A, B1, B2, B6 i E.

Innymi słowy zwiększają odporność na choroby, łagodzą bule głowy, poprawiają płodność i pomagają w leczeniu chorób serca. Co prawda ich kilogram to koszt około 100 złotych, jednak sprzedawane są zazwyczaj po około 100 gram w opakowaniu. Warto spróbować. Nawet jedna jagoda dziennie to niezła bomba witaminowa.

Już niedługo następny wpis z serii przeglądu sklepów, jeżeli chcesz być na bieżąco pamiętaj dodać mnie do swojego kanału RSS! i odwiedzaj często mój blog!

Więcej